fbpx
laptop

Dlaczego NGO zapomniało o marketingu?

W Polsce mamy ok. 143 tys. zarejestrowanych organizacji społecznych. Przeciętny ich roczny budżet to 28 tys. złotych. To dużo czy mało? Bo przecież rynek komercyjny nawet w dobie pandemii koronawirusa nie przestał inwestować w reklamę i marketing. Czy NGOsy kiedykolwiek będą miały większą szansę na nauczenie się działań e-marketingu tak mocno, jak teraz? Czy w ogóle marketing jest dla NGO?

Było nam tak dobrze!

Raz pod górkę, raz z górki. Organizacje pozarządowe miewają różne problemy, ale zasadniczo nie brakuje im także sukcesów. Świat, jaki znaliśmy do czasów pandemii, to był nasz świat! Działając społecznie działamy przecież dla środowisk lokalnych, dla dzieci, młodzieży, wykluczonych, na rzecz kobiet, równości, wyrównywania szans, ratując zwierzęta i planetę… Nigdzie indziej tak bardzo, jak w NGO nie widać potrzeby troski o drugiego człowieka i o świat – lepszy świat, w jaki wierzymy. To właśnie wiara w dobro, w to, że nasze działanie ma sens i może przysłużyć się sprawie, to mocno determinuje działania trzeciego sektora.

Społecznicy, wolontariusze i pracownicy zawsze mają coś do zrobienia. Zawsze mają nowy pomysł na to, jak pomóc odbiorcom swoich działań. Te pomysły są i błogosławieństwem i przekleństwem. Z jednej strony nie brakuje pomysłów na prowadzenie działań w ramach fundacji czy stowarzyszenia, a z drugiej, ciągle coś robimy. Ciągle coś. Bardzo często fundacje czy stowarzyszenia nie zatrudniają specjalistów dedykowanych poszczególnym zadaniom, jedna osoba łączy w sobie role koordynatora projektów, specjalisty ds. relacji z darczyńcami, sekretarki, dyrektora operacyjnego, managera zespołu wolontariuszy… no i do tego jest jeszcze specjalistą ds. promocji, PR-owcem i front marketinowcem.

Mamy stronę internetową i Fejsa

Świat się rozwija w zawrotnym tempie. Topowe szablony stron internetowych w 2020 roku są tak różne od tych, jakie wdrażaliśmy jeszcze w 2016 i 2018. Wszystko gna, automatyzuje się i zmienia. To dobrze, bo to przecież ogrom nowych możliwości, jakie każdego miesiąca pojawiają się na rynku – możliwości nie tylko konsumenckich, ale też narzędzi i rozwiązań, jakie mogą służyć do budowania społeczeństwa i społeczności. O ile do roku 2020 mogliśmy ograniczyć naszą działalność do posiadania strony z opisem naszej misji, galerią zdjęć z flagowych projektów i danymi kontaktowymi oraz do kilku postów na miesiąc na naszej stronie facebookowej, to dziś… dziś już takie działania to za mało.

Nasi odbiorcy to często nasi przyjaciele, ludzie, którzy nas lubią, lubią o nas słuchać, są ciekawi kulisów naszej pracy, kibicują nam, chcą się od nas uczyć…to ich szerowanie sprawia, że o naszej działalności dowiadują się kolejne osoby. Nie ma spotkań, nie ma wernisaży, nie ma prelekcji, na których dotąd się pojawialiśmy. Nawet lokalna gablotka, w której wieszaliśmy nasze plakaty teraz nie gromadzi wkoło już tylu mieszkańców osiedla. Chcąc tego, czy nie potrzebujemy nowych przestrzeni do mówienia o naszych działaniach, o problemach, które rozwiązujemy, o działaniach, które zmieniają świat na lepsze.

Wszędzie nigdzie

Jeszcze kilka lat temu, popularnym było wzajemne przekonywanie, że najlepszym sposobem na promowanie jest obecność wszędzie i korzystanie ze wszystkich możliwych narzędzi marketingowych. Agencje marketingowe przekonywały klientów, klienci przekonywali odbiorców – jesteśmy wszędzie, tacy jesteśmy fajni. Dziś już odchodzi się od takich zachowań, ale jednocześnie nie da się ukryć, że jeden kanał komunikacji, to za mało.

Dlatego spróbuj w Twojej Organizacji zastanowić się nad dwoma rzeczami:

  • gdzie w internecie spędzają czas Twoi odbiorcy?
  • jakie formy aktywności dla członków Waszego zespołu są najbliższe?

Większość kanałów social media nie wymaga opłaty za prowadzenie na nich konta. A w NGO wszystko, co jest za darmo, to jest do wzięcia. Warto zastanowić się, o jakich narzędziach jeszcze nie myśleliśmy i wybrać coś do testów na własnej skórze. Jeśli jesteśmy grupą społeczników, którzy ciągle coś robią, to być może Instagram i Instagram Stories będą dobrym kanałem na pokazywanie działalności. Jeśli spotykamy ciekawych ludzi i uwielbiamy z nimi rozmawiać, to może robienie filmów na YouTube będzie dla nas. Jesteśmy ekspertami i mamy dużo do powiedzenia w obszarze, dla którego działamy i taka wiedza mogłaby być użyteczna dla biznesu? To może LinkedIn? Zastanówmy się, wybierzmy a potem dajmy sobie czas, by sprawdzić na sobie, czy to nie jest coś, co będzie dla nas pomocne.

Czy marketing nie jest dla pro bono?

Jest taka stara, nieco zakłamana definicja, że promocją jest to, co mówisz o swoich produktach, marketingiem jest to, w jaki sposób sprzedajesz, a PR-em jest to, w jaki sposób myślą o tobie ci, którzy to widzą. To duże uproszczenie, ale tak niewinna prezentacja tych definicji przyda się tym, którzy zapominają, że marketing dla NGO po prostu może istnieć. Wszyscy wiemy, że o dobru i dobrych czynach trzeba mówić tak samo głośno, jak o produktach czy usługach. Wiara w to, że potrzebne społeczeństwu akcje obronią się same jest nieco… naiwna. Podobnie, jak naiwnym jest myślenie, że wartościowe organizacje nie potrzebują reklamy, bo przecież dobro jest ciche i to mu wystarczy. Chyba najwyższy czas, by porzucić takie myślenie.

Organizacje społeczne nie tylko mogą w moralny sposób mówić o swoich działaniach, ale i powinny aktywnie to robić. Nie musimy mieć fizycznych produktów w sklepie stacjonarnym, nie musimy posiadać platformy usług online. Wystarczy, że spojrzymy na nasze działania jak na coś, co nie jest dobre i ważne tylko dla nas, ale jest tak samo cenne dla innych.

Co zatem znaczy marketing dla NGO? Odważni mogliby się pokusić o stwierdzenie, że jest to być albo nie być przyszłości organizacji pozarządowych. W natłoku wszystkich informacji, jakie codziennie do nas docierają ławo zapomnieć o tym, że są jeszcze takie, inne, gdzieś pod spodem, które dotyczą naszego społeczeństwa obywatelskiego i jego działań.

Jeśli nie będziemy mówić o tym, co robimy, ludzie nie będą mieli nawet okazji się o tym dowiedzieć. Przebicie się przez tłum komunikatów to kolejna sprawa, ale żeby mówić o skuteczności najpierw musimy mieć samą komunikację. Musimy istnieć. Musimy opowiadać o tym, co robimy. Musimy być w tym przekonujący i autentyczni. Musimy pokazać naszym odbiorcom, że Twoje działanie – zaangażowanie w wolontariat, wsparcie finansowe i poza finansowe, to są tak samo ważne sprawy – jak nie ważniejsze przecież! – jak nowa kolekcja odzieżowa w Twojej szafie, nieznane dotąd doznanie czy technologiczny gadżet. Może w końcu musimy uwierzyć w to, że ludzie tak samo potrzebują dobrych wartości i potrzeby angażowania się w słusznie społecznie czyny, jak towarów i usług.

Szukaj wiedzy i inspiracji! Online nie musi być gorsze

Marzysz o lepszym marketingu w swojej organizacji? Świetnie! Chciałbyś wiedzieć więcej na ten temat? Bardzo dobrze! Gubisz się w gąszczu nowinek i wydaje Ci się, że nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkiego? Rozumiem Cię! Ale wiem, że nie możesz się poddać. Cokolwiek zrobisz, czyli czy zdecydujesz się na zebranie środków i zatrudnienie specjalisty, zainwestujesz w szkolenie członka zespołu czy też nadal będziesz zdany sam na siebie – walcz! Nie rezygnuj, nie porównuj się do wielkich marek i ich ogromnych budżetów. Planuj działania, bieżąco monitoruj postępy i nie zapominaj o marketingu dla NGO.

 

Autor:
Elżbieta Dudek
Fundacja BIS

Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych – organizacja parasolowa wspierająca powstawanie i rozwój organizacji pozarządowych i animacje życia społecznego. W BIS pomagamy ludziom działającym społecznie. Zmieniamy marzenia w działania. Więcej na:

Udostępnij

FacebookTwitterPinterest