rozmowa w biurze

Boimy się rozmawiać o dyskryminacji, czyli wyniki ankiety przeprowadzonej wśród specjalistów i specjalistek SEO

Ankieta, którą przeprowadziłam wśród specjalistów i specjalistek SEO miała dotyczyć wyłącznie doświadczeń dyskryminacji ze względu na płeć i dać chociaż zarys odpowiedzi na pytanie: czy w naszej branży mierzymy się z nierównością? Unaoczniła jednak dodatkowy, równie ważny problem: czujemy strach i opór przed tym społecznie ważnym tematem. Okazuje się, że… boimy się nawet rozmawiać o dyskryminacji.

Gdy Anna Ledwoń-Blacha poprosiła mnie o przygotowanie komentarza o kulisach pracy w branży SEO z perspektywy specjalistki, spodziewałam się, że przybierze on inną formę. Mniej więcej w połowie prac nad artykułem uświadomiłam sobie jednak, jak subiektywne będą moje wrażenia i odczucia. Nim założyłam Fox Strategy, pracowałam w kilku agencjach SEO, zaczynając od stanowiska asystenckiego i na liderskim kończąc. Miałam wrażenie, że spotkał mnie cały szereg zarówno wspierających, jak i dyskryminujących zachowań, ale wiele z nich miało miejsce lata temu.

W chwili obecnej, po 11 latach w branży, sama zatrudniam specjalistów i specjalistki. Naszła mnie refleksja, że skoro od sześciu lat szefuję sama sobie i cieszę się dużą jednak niezależnością, to nie mogę z pełnym przekonaniem wypowiadać się o sytuacji kobiet i mężczyzn w branży. A co, jeśli… patrzę na zjawisko przez pryzmat swojej bańki?

Dlatego właśnie postanowiłam przeprowadzić ankietę dotyczącą znaczenia płci w branży SEO, z naciskiem na doświadczenie lub obserwację zjawiska dyskryminacji ze względu na płeć. Ankieta pojawiła się w kilku tematycznych grupach na Facebooku, doczekała się udostępnień również na LinkedIn.

W tym artykule przedstawię Ci moją opinię oraz zaledwie część spostrzeżeń i wniosków, pełny raport z wyników możesz pobrać tu:

Pobierz raport z ankiety
„Znaczenie płci w branży SEO”

Ankieta wzbudziła niemałe emocje i wygenerowała szereg bardzo różnych komentarzy, jak i wiadomości: od wspierających po zarzucające generowanie problemu, szukanie go na siłę i bicie piany. Nie mogę powiedzieć, że reakcje mnie zaskoczyły. Nie czuję się nimi również dotknięta. Zdaję sobie sprawę, w jak delikatne i często niewygodne struny uderzyłam.

W ogromną zadumę jednak wprowadziło mnie traktowanie dyskryminacji, jak przysłowiowego trupa w szafie, zwłaszcza wśród tak analitycznych umysłów, jakimi cieszyć się może nasza branża. Jakby samo pytanie mogło wywołać zjawisko. Dlaczego to dla mnie tak zaskakujące? Dlatego, że upraszczając ten dylemat i wyjmując go z ram społecznych, można by założyć, że doszukiwanie się w trakcie analizy strony pod kątem SEO elementów do poprawy to również… generowanie nieistniejących problemów. Nasi klienci nie byliby zadowoleni.

Na koniec podkreślę jeszcze jedną rzecz: fakt wyboru wąskiej branży SEO nie oznacza, że uważam, że jest ona lepsza, bądź gorsza od innych. Prawdopodobnie mierzymy się z podobnymi problemami, jak większość zmaskulinizowanych branż. Głęboko wierzę jednak, że zmiany należy zaczynać od siebie i swojego najbliższego otoczenia. Zarówno jako specjalistka, jak i pracodawca traktuję problem dyskryminacji poważnie i muszę przyznać, że w wielu przypadkach przyjęłam bierną postawę, godząc się na to, że jest, jak jest. O tym jednak za chwilę.

Przechodząc tym samym do konkretów: w ankiecie wzięło udział 186 osób, 99 mężczyzn, 84 kobiety. 93% z tych osób pracuje w branży SEO tu i teraz, a 85% dłużej niż dwa lata. Wspólnymi siłami stworzyliśmy dość przekrojową i zaangażowaną grupę.

Czy w branży SEO mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć?

diagram

Diagram 1.”Czy uważasz, że w branży SEO mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć?” (186 ankietowanych)

48 osób, czyli ponad ¼ ankietowanych jest przekonana o tym, że problem w branży istnieje. Kolejnych 20% nie ma pewności. To nie są szczątkowe liczby.

Idąc dalej, postanowiłam sprawdzić, jak kształtują się wyniki, gdy zapytamy o to osobno mężczyzn i kobiety?

diagram

Diagram 2. „Czy uważasz, że w branży SEO mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć?”

Muszę przyznać, że kontrast odpowiedzi: 75% mężczyzn uważa, że nie mierzymy się z dyskryminacją, podczas gdy 44% kobiet jest o tym przekonanych, mocno mnie poruszył.

Postanowiłam więc przeanalizować również zależność pomiędzy doświadczeniem w branży, a oceną sytuacji. Może w miarę rozwoju naszej branży problem ucichł?

diagram

Diagram 3. „Czy uważasz, że w branży SEO mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć?” (dane liczbowe)

Niestety, nie wydaje się. Podział stażu według płci ujawnia również pewną specyfikę badanej grupy. Zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet mamy dwie silnie reprezentowane przedziały:

  • Ponad 1/3 głosujących w ankiecie mężczyzn to osoby pracujące powyżej 10 lat w branży, o bardzo zdecydowanym stanowisku: 88% z nich uważa, że problemu dyskryminacji ze względu na płeć w branży SEO nie ma.
  • Wśród kobiet z kolei przeważa przedział 2-5 lat. Tu głosy są bardziej zróżnicowane. 43% ankietowanych uważa jednak, że zjawisko istnieje.

Czy oznacza to, że doszło do pewnego rodzaju mobilizacji określonych grup podczas głosowania? Patrząc po stażu osób najsilniej komentujących ankietę na grupach: to możliwe. Ale też nie musi koniecznie tak być.

Nie da się ukryć, że gdy zaczynałam pracę w SEO, koleżanek „po fachu” miałam zdecydowanie mniej, niż obecnie. Cieszy widoczny wzrost liczby kobiet na konferencjach branżowych, stąd może i napływ kobiet do branży SEO był po prostu wolniejszy i zauważalny najbardziej w ciągu ostatnich 5 lat.

Żałuję, że nie mam możliwości jednoznacznego porównania osób o różnej płci i podobnym doświadczeniu w branży – specjalistek powyżej 10 lat doświadczenia głosowało zaledwie siedem (mojego głosu tu nie ma, o czym za chwilę). Warto byłoby w przyszłości powtórzyć ankietę i spróbować dotrzeć do większej liczby specjalistów i specjalistek w określonych przedziałach doświadczenia.

Choć mam świadomość, że poniższy wynik nie będzie do końca miarodajnym ze względu na niewielką próbę danych w części grup (na to uczulam również Ciebie), zweryfikowałam podział procentowy odpowiedzi w danym przedziale doświadczenia i zostawiam Ci go do analizy własnej:

diagram

Diagram 4. „Czy uważasz, że w branży SEO mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć?” (podział procentowy w danym przedziale doświadczenia ankietowanych)

W kolejnych, bardzo ważnych w mojej ocenie pytaniach, próbowałam dowiedzieć się, o jakiej skali zdarzeń mówimy.

  • 22% ankietowanych doświadczyło dyskryminacji osobiście (39 kobiet, 1 mężczyzna i 1 osoba o innej, zadeklarowanej płci). W przypadku blisko 2/3 z nich sytuacja ta powtórzyła się kilkukrotnie w całej karierze.
  • 32% ankietowanych było świadkami dyskryminacji (40 głosów kobiet, 23 mężczyzn i 2 osoby o innej, zadeklarowanej płci). Tu ponownie większość (58%) doświadczyło tego typu sytuacji kilkukrotnie w całej karierze.

Zachęcam Cię do szczegółowej lektury raportu. Nierzadko obszerne komentarze i wypowiedzi ankietowanych, pozwolą Ci spojrzeć na problem dyskryminacji z bardzo różnych perspektyw i uniknąć polaryzacji poglądów, niezależnie od Twojej oceny sytuacji.

Chcąc nie chcąc, tematu dyskryminacji ze względu na płeć nie unikniemy. To nie jest wydumany problem, lecz istniejący. Tak twierdzi 44% ankietowanych kobiet i 11% ankietowanych mężczyzn. Do tego należałoby doliczyć zauważalną część osób, które nie mają pewności, lecz dyskryminacji doświadczyły (17 z 37 ankietowanych).

A jak było i jest w moim przypadku?

Mojego głosu nie ma w ankiecie. Łatwiej jest pytać niż odpowiadać na samodzielnie zadane pytania. Rozumiem tych, którzy doświadczyli dyskryminacji, lecz zaznaczyli „nie mam pewności”, tak często sytuacje są niejednoznaczne i trudne do oceny.

Jestem kobietą. W branży SEO pracuję już 11 lat.

Tak, uważam, że mierzymy się z problemem dyskryminacji ze względu na płeć. Jeśli pojawiają się nawet incydentalne przypadki dyskryminacji to oznacza, że wbrew temu, co próbowały sugerować komentarze w grupach, czy częściowo w ankiecie (choć w niej zdecydowanie rzadziej), ten problem już istnieje. Nie umiem powiedzieć, czy skala problemu jest większa czy mniejsza, niż w innych branżach, lecz podkreślę ponownie: zmiany należy zaczynać od siebie i swojego najbliższego środowiska.

Tak, doświadczyłam dyskryminacji osobiście:

  • kilkukrotnie usłyszałam, że klientowi zależy na obsłudze przez mężczyznę.
    Co smutne, za każdym razem odbyło się to zanim zabrałam głos na spotkaniu i spotkało się z brakiem sprzeciwu ze strony mojego przełożonego.
  • mój przełożony pozwalał sobie na „żarciki” z kobiet czy idące za tym incydenty mobbingowe. Co istotne, mam przekonanie, że nie robił tego w sposób świadomy i zamierzony.
  • współprelegent na dużym evencie branżowym żartował na scenie z obecności kobiet wśród prelegentek. Co znamienne – spotkał się ze śmiechem i aplauzem.

Tak, byłam świadkiem dyskryminacji. Słyszałam żarty z kobiet na scenie wśród publiczności, jak i widziałam czy słyszałam seksistowskie żarty w naszej branży (i nie tylko w niej, nie twierdzę, że problem dotyczy branży SEO w wyjątkowy sposób).

Ankieta okazała się dla mnie cennym doświadczeniem, ale i gorzką lekcją.

Muszę przyznać, że po szeregu incydentów, których byłam uczestniczką, przestałam zwracać tak dużą uwagę na zjawisko dyskryminacji. Postanowiłam „robić swoje”. Nieraz ignorowałam kolejny już żart lub uwagę, taką samą jak wiele poprzednich.

Ciężko pracowałam na swoją wiedzę i doświadczenie. Udowadniałam, że aspekty techniczne nie są dla mnie trudnością. Obecnie, pomimo złośliwych komentarzy, przełamałam się i występuję na konferencjach. Sama jestem pracodawcą, więc modeluję postawy. Nie jestem jednak już tak pewna, że to, że „robię swoje” wystarczy.

Wiem, że problem dotyczy wyłącznie części branży. Również to pokazuje ankieta. Cieszę się, że są środowiska, w których dyskryminacja jest nie do pomyślenia – przyjazne zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Prawdopodobnie jest ich większość. To budujące!

Wiem, że w branży możemy na sobie również polegać. Otrzymałam w mojej karierze sporo wsparcia, także na etapie zbierania głosów do ankiety – zarówno od mężczyzn, jak i kobiet zajmujących się SEO.

Po analizie ankiety, wiem jednak również, że póki zdarzają się incydenty, na które nie reagujemy, nie możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że problemu nie ma. Co innego widać w odpowiedziach. Co innego pokazują doświadczenia osób, które doświadczyły dyskryminacji w naszej branży.

Co możemy zrobić ze zjawiskiem dyskryminacji?

Dyskryminacja ze względu na płeć jest problemem złożonym, trudnym do jednoznacznej oceny i wskazania rozwiązania. Strach i zauważalny opór przed rozmową o nim, niestety nie pomaga. Nie mam na to jednoznacznej recepty. Wiem natomiast, co zrobię ja osobiście.

Będę obserwować.

Zmiana zaczyna się od zauważenia problemu. Obserwować będę zachowania innych, ale przede wszystkim swoje:

  • Czy pracując z koleżanką/kolegą z branży na pewno nie oceniam jej/jego stereotypowo? Czy nie zakładam, że jest mniej lub bardziej techniczny/techniczna na podstawie płci?
  • Czy pracując z klientką/klientem nie postępuję jak wyżej?
  • Czy nie pozwalam sobie na seksistowskie żarty?
  • Czy jako pracodawca/lider zespołu swoją postawą pokazuję, że nie toleruję dyskryminacji?
  • Czy organizując event na pewno dopuszczam do głosu zarówno ekspertów, jak i ekspertki?

Będę reagować.

Wierzę, że upomnienie siebie nawzajem, bez ocen i agresji, może pomóc mi i każdemu z nas w zauważeniu problemu. Akceptacja społeczna i bierność nie sprawią, że problem zniknie, prawdopodobnie wręcz będzie się pogłębiał. To dla mnie najważniejsza lekcja z ankiety.

  • Czy nie ignoruję seksistowskich żartów?
  • Czy nie unikam konfrontacji, gdy słyszę takowy żart?
  • Czy nie przyklaskuję dyskryminującym zachowaniom, ponieważ z jakichś względów to dla mnie bezpieczne i wygodne?

Będę rozmawiać.

Trudno jest rozmawiać o dyskryminacji. Zacząć możemy od omawianej ankiety. Nie jest doskonała – pewnie bardziej jednoznaczne wyniki uzyskałaby osoba mająca dostęp do szerszej grupy badawczej i przede wszystkim – będąca badaczem. Niemniej jednak może być punktem startowym.

  • Czy nie unikam rozmowy na temat dyskryminacji, ponieważ jest to dla mnie z różnych względów niewygodne lub nieopłacalne?
  • Czy również tu nie unikam konfrontacji i stawiam granice?
  • Czy nie zakładam, że problemu dyskryminacji nie ma tylko dlatego, że ja go nie widzę?

To zaledwie początek.

Uważam, że czeka nas praca na zmianami. Nie jestem fanką pomysłu sztucznego ustalania parytetów – wydarzenia, gdzie na scenie będą tylko kobiety czy pilnowanie, by było ich za wszelką cenę 50% budzą sprzeciw nie tylko mój, ale również części ankietowanych.

Nie popieram również dodatkowych punktów rekrutacyjnych dla kobiet (to cenny głos z ankiety dotyczący dyskryminacji mężczyzn) – dyskryminacja w odpowiedzi na dyskryminację, nie jest moim zdaniem żadnym rozwiązaniem.

Być może idealistycznie wierzę w otwartość, równość i niewykluczanie siebie nawzajem. W branie odpowiedzialności za swoje czyny i słowa oraz wzajemne, empatyczne modelowanie postaw.

Życzę sobie po prostu: normalności i wsparcia każdej grupy społecznej. Będziemy popełniać błędy, często nieświadomie myśleć stereotypowo, ale wierzę, że dzięki samej chęci zmiany i wynikającym z niej działaniom, stopniowo poprawimy sytuację, nie tylko w branży SEO. Nie bójmy się rozmawiać o dyskryminacji.

Autorka:
Ewelina Podrez-Siama

Specjalistka SEO z 11-letnim doświadczeniem w pracy zarówno z klientami z sektora B2B, jak i e-commerce’ami oraz serwisami z branży finansowej. Założycielka i CEO agencji marketingu internetowego Fox Strategy. Prelegentka na wydarzeniach branżowych.

Udostępnij

FacebookTwitterPinterest