Wpisz swój adres e-mail i pobieraj do woli!

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji marketingowych, promocyjnych i reklamowych za pośrednictwem adresu e-mail. Informacje będą wysyłane w formie newslettera zawierającego wyłącznie wartościowe treści.

Potwierdzam, że jestem świadomy, że administratorem danych osobowych jest More Bananas Sp. z o.o. Sp. kom. z siedzibą w Krakowie i że administrator przetwarza dane jedynie na podstawie mojej zgody. Podana zgoda ma charakter dobrowolny,a ja mam prawo do wycofania jej w dowolnym momencie. Zapoznałem się z informacją o przetwarzaniu danych osobowych w Polityce prywatności.

Trendy 2021

Marketingowe trendy na 2021 rok

Rok 2020 pokazał, że przewidywanie czegokolwiek może okazać się zgubne. Jednak eksperci od marketingu przewidują pewne trendy, które w przyszłym roku mogą dla wielu firm okazać się dobrą wskazówką. Jakie? Przeczytaj.

Anna Ledwoń-Blacha
Co-founder & Creative Director
More Bananas

Mam wrażenie, że tworzenie trendów na zakończenie roku 2020 jest niczym powierzanie wypłaty Sasinowi: ktoś tu finalnie może i będzie w krótkim terminie zadowolony, ale to się nie uda. 😎 Ciężko je zdefiniować w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku.

Na pewno najważniejsze jest to, że nie wrócimy do normalności, czeka nas nowa normalność, która zdefiniuje nasze życie, a co za tym idzie wszystkie działania marketingowe. Przyspieszy cyfrowa transformacja, która już w tym roku galopowała niczym gazela, ale finalnie w 2021 zazna jej coraz więcej organizacji na każdym szczeblu. A kiedy już mówimy o każdym szczeblu organizacji, nie sposób nie wspomnieć o customer experience – wrócimy do korzeni, nie będziemy postrzegać ludzi tylko przez pryzmat statystyk i cyfr, a ludzi z krwi i kości, z ich problemami, bolączkami i frustracjami.

Budowanie bliskich relacji będzie kluczowe jak nigdy. Na pewno coraz więcej jako marki będziemy mówić o wartościach. To wynikowa nacisku społeczności, trzeba będzie umieć oddzielić prawdziwe “DNA” marki od udawanych komunikatów pod publiczkę. Ale takich “coming outów” będzie coraz więcej. Zmieni się także e-commerce jak i “oberwą” duże sieciówki i galerie. Kupujemy coraz chętniej i coraz częściej, jednocześnie zwracając uwagę na pochodzenie i lokalność produktu.

Karolina Kumor
Social Media Manager
More Bananas

Rzec, że 2020 zrewolucjonizował marketing to stanowczo za wiele, jednak ostatnie miesiące pokazały wiele istotnych zmian. Ubiegłoroczne trendy takie jak: zero waste, body positive, klientocentryzm, podcasty, treści efemeryczne odsłoniły nowe oblicza, a w rankingu nowości, na które jeszcze bardziej musimy zwrócić uwagę wysunęła się cyfrowa transformacja biznesów.

Od dawien dawna słyszymy, że jeśli nie ma cię w sieci, nie istniejesz. Stwierdzenie to łatwo przełożono na firmy: nie masz strony www – nikt cię nie zauważy, nie masz Facebooka – masz w nosie właściwy customer care. Dopiero 2020 pokazał, jak istotne jest prowadzenie mediów społecznościowych, sprawny e-commerce i elastyczność dostosowania strategii do aktualnej sytuacji panującej nie tylko w kraju, ale i na całym świecie.

W 2021 na dobre zaklimatyzujemy się w cyfryzacji. To czas, by usystematyzować istnienie swojej firmy w Internecie, zastanowić się na nowo nad wykorzystaniem możliwości mediów społecznościowych, edukować klientów poprzez webinary, usprawnić sklepy internetowe.

Jednak klientocentryzm to nie tylko wszelkie udogodnienia natury technicznej. To także wsparcie konsumentów w niepewnych czasach, zainspirowanie ich do zmian, do zadbania o siebie oraz o swoje otoczenie. Za tym idzie wzmożona aktywność użytkowników pod hasztagiem #bodypositive. Ciałopozytywność propaguje coraz większa liczba influencerów. To już nie tylko wąska, wyspecjalizowana w tym temacie grupa osób (głównie kobiet), ale także celebryci oraz fit (!) instagramerzy. Za nimi idą też marki, które realizują trend body positive w swoich kampaniach. Pokazują, że wszyscy mamy wałeczki, sport jest dla wszystkich, a o ciało należy dbać niezależnie od rozmiaru.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Anna Sudoł✨WEGAŃSKIE PRZEPISY (@anna_sudol)

Cieszy fakt, że firmy biorą sobie do serca podejście zero waste. Opakowania coraz większej liczby produktów są eko, w drogeriach powstają automaty do ponownego napełniania pojemników np. chemią domową. Dużo słyszy się o niemarnowaniu jedzenia.

Mówiono, że 2019 to rok podcastów, to prawda, ich popularność wzniosła się wtedy na wyżyny. Jednak coraz więcej marek tworzy własne słuchowiska! Myślę, że w 2021 będzie to kluczowy element w strategii niejednej firmy.

Klienci cenią sobie firmy, które wykorzystują swoje możliwości, by szczerze zaangażować się społecznie. Niejednokrotnie oczekują także, by marki pokazały swoje stanowisko w sprawach społecznych i politycznych.

Pamiętajmy jednak, że najważniejsza jest autentyczność przekazu. Powodzenia w pierwszym roku “nowej normalności”!

Kasia Witkowska
Social Media Specialist
More Bananas

Rok 2020 mocno namieszał w naszym życiu i udowodnił, że niczego nie możemy być pewni. Świat przeniósł się do internetu, a my razem z nim. Nie lubię gdybać, dlatego postawię na trendy i zjawiska, które uważam, że w kolejnym roku jeszcze bardziej się rozwiną.

Digital first – nowy rok jeszcze bardziej wzmocni potrzebę “bycia” w internecie. Wzrośnie też konkurencja, a zasięg organiczny przy takiej liczbie materiałów spadnie. Restauracje, sklepy czy inne usługi będą musiały poświęcić zatem więcej pracy w budowaniu swojego wizerunku w social mediach. Już teraz warto się do tego przygotować i zadbać choćby o ułatwienie procesów zakupowych czy polepszyć kontakt z odbiorcami.

Autentyczność górą – powoli odchodzimy od trendu na idealne profile w social mediach i staramy się pokazywać jak naprawdę wygląda nasze życie, które często nie jest okraszone słodkimi motywami i filtrami. Rośnie siła ciałopozytywności i akceptacji siebie. Miejscem, w którym najbardziej będą widoczne takie zmiany stanie się TikTok. Już teraz nie brakuje tam ciekawych profili osób niepełnosprawnych, z dysfunkcjami czy wykluczonych. Sam serwis stara się też dostosowywać aplikację dla takich osób, tworząc np. w listopadzie nowe funkcje ułatwiające korzystanie z niej chorym na epilepsję światłoczułą.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Sylwia Guzowska (@sylwiaguzowska)

Walka z fake newsami – 2020 z wielu względów był “bogaty” w rozkwit fałszywych informacji. I tu mowa nie tylko o polityce, ale też wpływie wielu marek czy influencerów, którzy rozsyłali w świat niesprawdzone newsy. Na całe szczęście takie zachowania są coraz bardziej piętnowane przez internet, a ludzie starają się przykładać więcej uwagi na rzetelność udostępnianych dalej informacji. W 2021 ten trend jeszcze się rozwinie, dlatego tu apel do twórców internetowych i marek, by sprawdzały źródła i zwracały większą uwagę na publikowane treści. Dzięki temu może uda się zapobiec wielu kryzysom wizerunkowym 🙂

Wojtek Żywolt
Social Media Specialist
More Bananas

2020 przyniósł wiele zmian. Internet jest obecnie źródłem rozrywki i informacji, ale także dostarcza więcej możliwości reklamowych i marketingowych niż zwykle. Ostatnie miesiące pokazały, że warto wykorzystywać jego potencjał.

Trend, w którym dostrzegam najwięcej możliwości? Jeszcze więcej Instagrama. To właśnie ten serwis będzie kluczowy w działaniach influencer marketingowych i sprzedażowych. Karta z Powiadomieniami ustąpiła miejsce Sklepowi, dzięki temu użytkownicy mogą przeglądać dostępne kolekcje czy przewodniki. Istotne stanie się wykorzystywanie Live’ów i IGTV.

Media społecznościowe mogą stać się istotnym medium, w którym marketerzy będą prowadzić marketing społecznie odpowiedzialny. Serwisy dają możliwość swobodnej wypowiedzi, wyrażania swoich przekonań i poglądów. W 2020 marki koncentrowały swoją uwagę na bieżące wydarzenia, a konsumenci docenili autentyczność tych działań.

Aleksander Czerniewicz
Marketing Specialist
More Bananas

2020 sporo namieszał na rynku marketingowym. Najpewniej będzie to już drugi rok z rzędu, w którym nakłady marek na marketing w internecie przekroczyły budżety na komunikację w mediach tradycyjnych. W kończącym się roku to nie dziwi, a powód jest oczywisty: COVID. Sytuacja jednak jest o tyle ciekawa, że sama w sobie ustanawia pewien trend, który najpewniej utrzyma się w 2021 roku.

Jest to dobra wiadomość dla branży marketingowej ze specjalizacją w digitalu, jednak efekt może już nie być tak satysfakcjonujący lub może niektórym uciekać. Mowa o ogromnej konkurencji i walce o ułamki sekund uwagi Klienta w reklamie digitalowej. Klienci z kolei, będą zmuszeni sięgnąć do jeszcze głębszej kieszeni dysponując środkami na budżet reklamowy.

Wydaje mi się, że najcenniejsze i warte dalszej uwagi marketingowe trendy, szczególnie digitalowe, na rok 2021 to:

Strategiczne planowanie komunikacji

Oparte nie na masowej produkcji treści i ofert ad-hoc, a rzeczywistym odniesieniu do grup docelowych, ich potrzeb, zrozumienia dla ich wartości i zainteresowań. Strategiczne, oznacza również, zaplanowane z wyprzedzeniem, przemyślane w odniesieniu do atrybucji oferowanych produktów lub usług. Oparte o znajomość UVP marki oraz key selling pointów produktów lub usług. Do tego dojść musi systematyczność komunikacyjna i twarda analiza danych pozwalających mierzyć skuteczność form i kreacji.

Hybrydowe kampanie reklamowe

W dzisiejszym świecie niewiele zdziałamy opierając się na jednej platformie i kilku kreacjach. Trzeba zacząć myśleć w perspektywie szerokiego efektu, ogarniającego wiele kanałów komunikacji jednocześnie, z różnorodnością przekazu, dostosowanego do medium/wykorzystanej platformy oraz grupy docelowej. Zamknięcie lejka sprzedażowego i konwersja zakupowa to cel biznesowy, który dzisiaj osiągać należy inter-kanałowo, z wykorzystaniem różnorodnych formatów reklamowych, które nawzajem się wspomagają, dając synergiczny efekt.

Dialog z odbiorcami

Każda marka powinna umieć nawiązać komunikację ze swoimi odbiorcami. Webinary, blogi, vlogi o wysokiej jakości proponowanych treści, z miejscem na dyskusję pomiędzy użytkownikami oraz z prowadzącymi, będą kluczem do budowania relacji marek z użytkownikiem w 2021 roku. Czy właściwie pozostaną nim, jak w roku 2020. Dodatkowy benefit? Zwiększające się zasięgi organiczne.

Podcasty

Tak, tak…powinny być, tam gdzie inne formy dialogowe, ale…ze względu na swoją rangę, popularność i zainteresowanie użytkowników tą formą generowania treści, urastają do zbyt znaczącej kategorii, aby być jedną z wielu.

Skąd ta popularność? Podcastu można słuchać pracując, ćwicząc, lub gotując. Jego długa forma nie zraża, wręcz jest oczekiwana. Pozwala na opowiedzenie o nawet najbardziej eksperckiej specyfice marki, w sposób zrozumiały. Ich popularność ciągle rośnie, czego efektem jest wręcz „wirusowa” zasięgowość, choć może w roku 2020, lepiej napisać…”lawinowa”? Bez przepowiedni 😉

PAD – czyli zrozumienie pokolenia Z

Czego młodzi oczekują od marek? Odpowiedź na to pytanie ułatwi przygotowanie odpowiedniej strategii komunikacji z przedstawicielami nowego pokolenia. Kluczowe jest zatem:

  • Stanie na straży ich prywatności,
  • Budowanie autentyczności przekazu oraz działań na rzecz klienta,
  • Zachowywanie zdrowego poczucia dystansu do rzeczywistości oraz wykorzystywanie aspektów humorystycznych.

Pamiętajmy, że social media to nie tylko sprzedaż. One w tym celu nie powstały. Te platformy od początku ukorzenione były na emocjach i relacjach. Zatem trend PAD (nazwa własna) w połączeniu z umiejętnością budowania relacji marek z użytkownikami będzie miał spore znaczenie w roku 2021.

W kończącym się roku i przededniu Nowego życzę nam wszystkim, aby Randki od Facebook’a nie tworzyły takich par jak ta:

 

Kuba Łowczowski
Performance Marketing Specialist
More Bananas

Rok 2020 pokazał, że relacje marki z opinią publiczną wchodzą na wyższy level. Konsumenci oczekują głębokiego zrozumienia kontekstów społecznych, w których przyszło im funkcjonować. Kampania reklamowa nie może być oderwana od rzeczywistości i iść pod prąd zmian, które zachodzą w społeczeństwie czy wyzwań, z którymi przychodzi nam się mierzyć. Na polskim rynku boleśnie przekonali się o tym twórcy kampanii dla Apartu czy Medicine.

Rok 2021 będzie wymagał od marketerów większej empatii i wrażliwości na emocje, które  przeżywają ich klienci. Konieczne będzie wypracowanie umiejętności przewidzenia reakcji, antycypowania rozwoju wypadków i bycia gotowym do niezwłocznego gaszenia pożarów. Trzeba nauczyć się szybko podejmować decyzję o rezygnacji z kreacji przygotowywanych miesiącami, jeżeli nagle ich ładunek emocjonalny jest inny niż to, co aktualnie przeżywamy.

Krótkoterminowo niezdolność do adaptacji nie będzie miała wielkiego wpływu na sprzedaż, jednak w dłuższej perspektywie może mieć dewastujący wpływ na wizerunek. Dobrym przykładem jak robić to dobrze, była reakcja Lidla i Biedronki na pierwszą falę pandemii i ograniczeń w handlu. W swoich kampaniach skupili się na podziękowaniu pracownikom za poświęcenie i dbanie o bezpieczeństwo klientów. Mam nadzieję, że pracownicy poczuli to również w portfelach i trosce o ich zdrowie, a nie tylko usłyszeli w radiu i telewizji, jednak komunikacyjnie było tym, czego oczekiwałem – stojąc godzinę w kolejce i czekając na możliwość wejścia do sklepu. Przygotowane pewnie na ten czas kreacje o starcie sezonu grillowego byłoby nonsensowne. Z branży gastronomicznej uznanie budzą reakcję KFC, które zrezygnowało z latami używanego claimu “Palce lizać” czy Burger Kinga, który w związku z tragiczna sytuacją branży zachęcał do zamówienia Big Maca. Brawa za ogarnięcie i refleks!

Trendem z podobnego obszaru jest oczekiwanie, że marki będą zabierać głos w sprawach politycznych i światopoglądowych. Podejście do tożsamości marki “naszą misją jest dostarczanie najlepszych produktów na czas” – odchodzi do lamusa. Trzeba mieć pomysł na siebie i dopasować się do trendów w bańkach komunikacyjnych, w których media społecznościowe zamykają klientów.

Kiedyś marki bały się jak ognia afiliacji politycznej. Do legendy przeszło stwierdzenie Michaela Jordana, który poproszony o poparcie czarnoskórego kandydata do kongresu odpowiedział, że nie zrobi tego, bo republikanie również kupują sportowe buty. Dzisiaj Nike kręci spoty z napiętnowanym w NFL Colinem Kaepernickiem, który symbolicznie klękał w trakcie amerykańskiego hymnu, żeby przypomnieć o niechlubnym dziedzictwie niewolnictwa. Michael Jordan, LeBron James i Nike przekazują setki milionów dolarów na wsparcie ruchu Black Lives Matters. Liga NBA wbrew poglądom większości współwłaścicieli nieustannie namawiała do głosowania w wyborach. Nie pomagało to urzędującemu prezydentowi, ale było zgodne z oczekiwaniami zawodników i kibiców. NBA pokazała jak unikać dysonansu poznawczego bolesnego dla fanów. Na rynku krajowym mBank i kilka innych marek wsparło Strajk Kobiet, Carrefour wycofał się z reklamy w TVP, a Reserved z humorem i skutecznie zareagowało na wezwanie do bojkotu ze strony prawicowego dziennikarza, który znalazł błyskawicę na dziecięcej piżamce. Wieszczę kontynuację tego trendu w coraz bardziej spolaryzowanej rzeczywistości

Zabieranie głosu w sprawach kontrowersyjnych i dobre wyczucie kontekstu jest szczególnym wyzwaniem dla osób kreujących markę osobistą. Rozumieją to coraz lepiej gwiazdy sportu, jak wymienieni wyżej koszykarze. Żeby utrzymać pozycję na rynku, przyspieszony kurs empatii muszą odbyć celebryci. Świetnie widać to na przykładzie wspominanej już “pięknej i długiej” reklamy Apartu. Moim zdaniem sama marka dzięki parodii i reakcji pokazującej dystans do siebie, zyskała dodatkowy zasięg, a wizerunkowo nie straciła. Panowie, którym brak wiary w swój gust i kreatywność, wybiorą się tam po podarunek dla wybranek. Stratę wizerunkową odniosły panie Lewandowska, Socha i Wieniawa, na jakiś czas stały się własnymi karykaturami, troszkę żałosnymi, a troszkę śmiesznymi w swojej próżności. Inne marki na pewno przez jakiś czas będą unikać współpracy. Bombka robi dzyń! Kurtyna.

Zuza Frydel
Junior Performance Specialist
More Bananas

Przewidywanie trendów na 2021 rok jest jak wróżenie z magicznej kuli – przy sytuacji epidemiologicznej i politycznej zmieniającej się jak w kalejdoskopie, możemy tylko gdybać o zmianach, jakie spowodują w zachowaniu konsumentów.  Możemy natomiast przyjrzeć się procesom, które już zaszły i wyciągnąć kilka wniosków o zmieniającej się na naszych oczach rzeczywistości. Czego możemy się spodziewać w konsekwencji zdarzeń 2020 roku?

Na pewno jeszcze większej roli internetu w naszym życiu. Pierwszą zmianą zainicjowaną przez realia pandemiczne było dla wielu firm zaistnienie w sieci. Przedsiębiorstwa, które rękami i nogami broniły się przed wprowadzeniem sklepów internetowych bądź profili w social mediach – teraz zostały do tego zmuszone. Podobnie ludzie, zostali zmuszeni do przekonania się do zakupów internetowych. Bo o ile dla dzisiejszych 20-latków jest to chleb powszedni, o tyle pokolenie naszych rodziców czy dziadków odczuwało silną niechęć do zmiany przyzwyczajeń zakupowych. Teraz jednak, widząc, że nie taki diabeł straszny jak go malują, wiele osób zrezygnowało z zakupów w modelu tradycyjnym. Oznacza to pogłębienie digitalizacji przedsiębiorstw oraz odkrywanie i doskonalenie nowych narzędzi pomocnych w sprzedaży online. I tutaj widzę kształtujące się dwa trendy:

Sprzedaż na Instagramie

Do tej pory Instagram służył jako narzędzie do dzielenia się inspiracjami i lifestylem. Obecnie, aż w 80% pomaga użytkownikowi w podjęciu decyzji zakupowej. Dodatkowo, konta biznesowe zostały rozszerzone o zakładkę “Zakupy” – czyli katalog produktów zaciągnięty z poziomu Facebooka. Teraz możesz oglądać produkty firmy bez opuszczania Instagrama, co znacząco skraca customer journey. Facebook testuje także nową funkcjonalność, jaką jest Facebook Pay, która umożliwi m.in. dokonywanie zakupów bezpośrednio na Instagramie. Mamy narzędzie, a jak ze stymulacją decyzji zakupowych? W 2021 z pomocą przyjdą AR i VR.

AR i VR

W 2021 możemy spodziewać się pogłębionego eksplorowania możliwości AR i VR. Już teraz możemy zauważyć takie wydarzenia jak koncerty organizowane w Fortnite czy wirtualne imprezy stworzone przez niemiecki klub Bootshaus. Możliwości VR wykorzystały też m.in. marki Sizeer oraz Eyerim oferując możliwość “przymierzenia” produktów online zanim je zamówimy.

buty

Granice wirtualnej rzeczywistości będą przesuwane. Już podczas tegorocznego lockdownu obserwowaliśmy pierwsze próby zrewolucjonizowania wykorzystania VR. 11 lat temu, gdy do kin wchodził film “Avatar”, nikt nie spodziewał się, że w niedalekiej przyszłości każdy z nas będzie mógł stworzyć własnego avatara i dzięki niemu dołączyć do równoległej rzeczywistości, prawda? Tymczasem mamy rok 2020, a niemiecki klub Bootshaus tworzy swoją wirtualną podobiznę, a w niej – wirtualną imprezę. Posiadacze okularów VR mogli wejść do klubu, stworzyć swojego avatara i wziąć udział w wydarzeniu na żywo. W planie atrakcji znalazło się zwiedzanie klubu i DJ sety kilku artystów. Wydarzenie było odpowiedzią na obowiązujący lockdown i spotkało się z ciepłym przyjęciem. Ciekawa jestem, co pod tym kątem zaoferuje nam 2021 rok!

Maciek Sowa
Business Developer
More Bananas

Rok 2020 udowodnił jak bardzo oczekiwania mogą mijać się z zastaną rzeczywistością i jej faktyczną nieprzewidywalnością. “Nowa normalność”, która bez wątpienia będzie umacniała się w 2021 roku, niesie dla marketerów nowe wyzwania, co nie oznacza jednak, że towarzyszące nam i miksujące się wzajemnie trendy marketingowe, mają odejść w niepamięć.

Nie przepadam za wyrokowaniem o kształcie przyszłości, dlatego nie napiszę, jakie trendy w roku 2021 nas czekają, a jakie powinny zostać zrealizowane i dlaczego. Według mnie, nadchodzący rok powinien być kontynuacją postępującej digitalizacji tradycyjnego biznesu, pogłębieniem autentyczności komunikacji oraz elastyczności i powiązania komercyjnej działalności z “wyższym celem”- zaangażowaniem w istotne społecznie działania.

Przedsiębiorstwa, które odwlekały łączenie działalności stacjonarnej ze sprzedażą lub świadczeniem usług za pośrednictwem internetu, musiały bardzo szybko nadrabiać zaległości pod wpływem wyniszczającej ekonomicznie pandemii. Ci, którzy nie zdążyli poczynić inwestycji w tym względzie w minionym, nieszczęsnym 2020, z całą pewnością powinni rozważyć “wejście w digital” już w pierwszym kwartale roku 2021. Umiejętna dywersyfikacja kanałów sprzedaży daje większą stabilność i możliwość reakcji na warunki zewnętrzne. Doskonałym przykładem potwierdzającym tę tezę są firmy prowadzące handel w branży FMCG, która w szerszej perspektywie długo wspierała się przed e-commerce. Przedsiębiorcy sprzedający produkty nie tylko w punktach stacjonarnych, ale również w internecie, mniej boleśnie odczuli skutki pandemii, a wielu z nich zanotowało odczuwalny wzrost sprzedaży.

Pokolenia Y i Z, których decyzje konsumenckie opisywane i komentowane są tak szeroko od kilku dobrych lat, nie dają się łatwo “nabrać” na triki marketingowe i reklamowe – skuteczne w perspektywie komunikacji z baby boomers i pokoleniem X. Przekaz marketingowy skierowany do tej niezwykle istotnej grupy odbiorców musi być autentyczny i związany z realnym DNA marki. W przeciwnym razie może przynieść skutek odwrotny od oczekiwanego. Według mnie, rok 2021 powinien być rokiem autentyczności, aby wykorzystać w pełni potencjał leżący w dwóch wspomnianych wcześniej pokoleniach. Przywodzi mi to znów na myśl całą masę firm, które nigdy nie zdefiniowały strategii marketingowej, celów i tego “kim chcą być” w oczach odbiorców. Być może 2021 rok będzie dobrym momentem, aby tę karygodną zaległość nadrobić.

Elastyczność i zaangażowanie to kolejna z odpowiedzi na wyzwania nadchodzącego roku. 2020 pokazał, że konsumenci doceniają reaktywność marek na bieżące wyzwania i wydarzenia społeczne, jak również bardzo pozytywnie odnoszą się do elastyczności firm w dobie dynamicznie zmieniających się warunków. Marketing społecznie zaangażowany powinien więc znaleźć się na krótkiej liście tematów do przeanalizowania i wdrożenia przez marketerów w 2021 roku.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Pani Swojego Czasu i #GangPSC (@paniswojegoczasu_official)

 

Konrad Buraczewski
Projektant nazw dla firm
DobreImieFirmy.pl

Pandemia czy tzw. nowa, postpandemiczna rzeczywistość, będzie znajdować swoje odbicie w namingu, tworzeniu nazw firm i sklepów, zarówno tych stacjonarnych jak i internetowych. W najbliższym czasie będą zyskiwać na znaczeniu nazwy uniwersalne.

To nazwy nieograniczające się do jednego rodzaju produktów czy usług, bardziej „elastyczne”, otwarte na zmiany, sytuacje kryzysowe. Doskonale sprawdzą się w przypadku konieczności szybkiej przebudowy oferty, np. w efekcie ograniczeń narzuconych odgórnie, gdy dany rodzaj usług zostaje czasowo zupełnie zawieszony. Nazwy uniwersalne pozostaną aktualne, bez konieczności przeprowadzania rebrandingu, w nowych realiach.

Paulina Walkowiak
CEO
cux.io

Automatyzacja UX i mądrzejsza analiza danych

To, że danymi świat stoi wie każdy, kto pracuje w branży digital, a jednak analityka wciąż jest traktowana po macoszemu. Obserwując rynek, trochę się nie dziwie, że praca z danymi może przerażać. Brakuje czasu na pracę z dużą ilością danych, kompetencji do ich zrozumienia, narzędzi, które pozwolą wysnuć z nich konkretne biznesowe konkluzje.

Analityka to nie jest już tylko mierzenie konwersji i ruchu na stronie, ale suma obserwacji doświadczeń i zachowań użytkowników, które na tę konwersję i sukces usera wpływają. To, że inwestowanie w UX się opłaca, powinien wiedzieć już każdy, ale przypomnę, że 13% klientów deklaruje, że powie o swoich złych doświadczeniach z marką 15 osobom lub więcej, kiedy 72% opowie o dobrych doświadczeniach tylko 6 osobom (ThinkJar). Klienci, którzy mają negatywne doświadczenia z marką na urządzeniach mobilnych, są o 62% mniej skłonni do zakupu produktów tej marki w przyszłości (Toptal).

W momencie, kiedy wszyscy działają online i przystosowujemy się do nowej rzeczywistości, musimy działać szybko i zdecydowanie. Może brakować czasu na projektowanie i przeprowadzanie badań, potrzebujemy porównawczych próbek danych, stałych obserwacji, żeby dostrzegając trendy móc realnie podejmować decyzje. Wiele firm sądzi, że pytając użytkowników o feedback, są na bieżąco. Fakty są takie, że klienci nie są skorzy do zostawiania feedbacku, szczególnie jeśli faktycznie coś im się nie spodoba – jak wynika z badania UXCam aż 91% niezadowolonych klientów, którzy nie narzekają, po prostu znika bez pozostawienia feedbacku!

Łącząc mądrą analitykę z wykorzystaniem UX automation możemy skutecznie i szybko wyeliminować frustracje klientów, zanim ci znikną i zostawią nas bez żadnych wskazówek. Lata naszych badań wykazały, że istnieje wiele wzorców zachowań, które implikują frustrację użytkowników, a tym samym wpływają na spadki konwersji. Dlatego trendem nadchodzącego roku będą z pewnością narzędzia i algorytmy do mądrzejszego podejmowania decyzji opartych na danych np. UX Automation, które tak jak cux.io – dzięki zastosowaniu machine learning – będą w stanie rozpoznać za nas i zaprezentować nam dane dotąd niemierzalne, bo dotyczące emocji, doświadczeń i zachowań naszych użytkowników.

Marta Koziarz
Head of SEM
DevaGroup

Rok 2020 przyspieszył to, co działo się już od dawna. Chodzi o migrację klientów z zakupów w galeriach handlowych do zakupów w internecie. W 2021 roku powinniśmy się skupić na tym, aby zapomnieć o rozdzielaniu wyniku sprzedaży offline i online. Nasza reklama w internecie może przyczyniać się do lepszej sprzedaży w sklepach fizycznych. Działa to również na odwrót! Świetna obsługa w naszym sklepie w galerii może wpłynąć na to, że użytkownik wróci do nas kupując online.

Będzie to wymagało od nas szerszych analiz, zbierania danych ze wszystkich źródeł w jednym miejscu, ale dzięki temu będziemy w stanie dotrzeć do naszych klientów tam, gdzie będą oni tego potrzebowali. Podejście omnichannel nie jest nowością, ale mam wrażenie, że jest czymś zapomnianym.

Wracając do tego, że więcej użytkowników kupuje online: zwiększa się rola informacji o produktach, które udostępniamy na naszych stronach. Użytkownik, który nie może dotknąć produktu, potrzebuje maksimum informacji na jego temat. Dlatego w 2021 trzeba będzie skupić się na poprawieniu jakości danych o produktach. Szczegółowe opisy, wymiary produktów, tabele z rozmiarówkami, więcej zdjęć produktów, a nawet zdjęcia 360. To wszystko będzie stawać się standardem, bo bez tego użytkownicy nie będą w stanie spokojnie dokonywać zakupów, a dla właścicieli e-commerców jest to sposób na ograniczenie liczby zwrotów.

Dominik Cisoń
Koordynator ds. edukacji e-commerce
Shoper

2020 pokazał, że wszelkie trendy i przewidywania możemy traktować z dużym przymrużeniem oka. Mimo to widzę parę marketingowych ścieżek:

  • Wzrosło znaczenie webinarów jako narzędzia do sprzedaży i edukacji. W Shoper z racji ogromnego zapotrzebowania zrealizowaliśmy 83% więcej webinarów (128) niż w 2019. Z kolei twórcy narzędzia Click Meeting wskazują na 1156% wzrostu organizowanych webinarów w stosunku do okresu sprzed pandemii. Zdecydowanie sądzę, że w 2021 ten trend się utrzyma, a webinary na stałe zagoszczą w asortymencie sprzedawców, edukatorów, firm i organizacji.
  • Pinterest chwali się wzrostem dochodów o 58% za trzeci kwartał 2020 w stosunku do tego samego kwartału w 2019. Tymczasem mam wrażenie, że marketerzy jakiś czas temu o nim zapomnieli i spisali go na straty. Polski Pinterest to ok. 3,7 mln użytkowników, jednak ta liczba rośnie, a m.in. branże modowa, wnętrzarska czy kosmetyczna (i nie tylko) powinny trzymać rękę na pulsie – zwłaszcza jeśli działają w e-commerce.

Pamiętacie czasy, kiedy do działań firmowych na Facebooku (niestety!) zatrudniało się pierwszego lepszego studenta? No to teraz już nie ma czasów. Facebook stał się złożonym ekosystemem reklamowym. Pojawił się nowy interfejs dla użytkowników. W Menedżerze Reklam zawitały zmiany. Do Polski trafił Menedżer Sprzedaży i pełnoprawne sklepy na Facebooku i Instagramie. Dla jednych będą to kanały uzupełniające sklep internetowy – dla niektórych być może główne kanały sprzedaży. Czy w połączeniu z niskim progiem wejścia może to stanowić konkurencję dla firm tworzących oprogramowanie dla sklepów internetowych? Myślę, że nie i minusy – silne uzależnienie od jednej platformy czy mała elastyczność – działają tu mocno na niekorzyść Facebook Shops.

Facebook wprowadził również narzędzie Business Suite dla małych i średnich firm. Biorąc to wszystko pod uwagę, w 2021 może jeszcze bardziej zmienić się i sprofesjonalizować podejście firm do reklamy na FB. Będzie trzeba nadążyć za zmianami na portalu Zuckerberga, by nie zostać daleko w tyle.

Krzysztof Gorecki
CEO
Agencja InMarketing

Co się zmieni? Wierzę, że na całym świecie dużo. Wszyscy trzymają kciuki, by na lepsze. W końcu 2020 będzie chyba najbardziej wspominanym rokiem jeszcze przez wiele lat i to w sposób negatywny. Akurat nasza branża – digitalowa chyba najmniej odczuła problemy. I to dlatego, że biznesy ratowały się ucieczką do Internetu porzucając stacjonarne punkty i lokale. Przyszły rok będzie jeszcze większym pogłębieniem tego zjawiska przy jednoczesnym odmrażaniu świata offline z długiego, ponad rocznego “snu”. Pandemia pokazała, że biznesy, które są silne stały się jeszcze silniejsze, a te słabsze miały kłopoty. Jakkolwiek tego nie rozumieć – czy w kontekście kondycji finansowej, pozycji na rynku czy zdrowego zarządzania. Osobiście trzymam kciuki, by startujące w przyszłym roku biznesy miały świetny czas i premię za podejmowane ryzyko 🙂

Dla mnie słowem kluczem do przyszłorocznych trendów jest empatia. Wiele osób, w tym marketerów, nie potrafiło wyczuć nastrojów społecznych. W przyszłym roku ci, którzy tego nie zmienią będą na cenzurowanym. Wierzę, że zrozumienie osób w trudnej sytuacji po utracie pracy czy bankructwie będzie kluczem do stworzenia silnej komunikacji.

 

To już koniec Cytat Café?

Przez prawie 6 lat serwowaliśmy Wam pyszna kawę i uśmiech na twarzy. Przez te lata…

Opublikowany przez Cytat cafe Sobota, 21 listopada 2020

Drugim bardzo ważnym trendem będzie weryfikacja biznesów, które urosły w 2020 roku. Czy były to chwilowe zwyżki a może rosnący trend? Czy po odmrożeniu gospodarek dalej będą sobie tak świetne radziły czy ich obroty zaczną topnieć? Czy właściciele będą w stanie dostosować się do nowej sytuacji? To się okaże. Pewnie każdy przypadek będzie miał swoją historię.

Trzeci trend, dość oczywisty – jeszcze większe wzmocnienie i profesjonalizacja e-commerce’ów. Dziś już mało kto z pokolenia 20-latków wyobraża sobie świat bez zakupów online. Epidemia wymusiła, aby i w starszych grupach wiekowych to wrażenie było silniejsze. Patrząc na osoby, które mają 60 lat i dobrze radzą sobie z zamawianiem z Allegro czy sklepów internetowych, mogę śmiało wyrokować, że ten rynek jeszcze mocniej urośnie – a razem z nim cały rynek oprogramowania, pośredników, agencji, freelancerów itd. Można też powoli rozglądać się za Amazonem w Polsce, który mógłby mocno wpłynąć na kształt rynku e-commerce w naszym kraju.

Patrząc z perspektywy tego roku, przyszły zapowiada się nad wyraz optymistycznie. Bo kto dziś zakłada, że 2021 będzie gorszy niż 2020? 😉 Jestem ciekaw jak się potoczą nasze losy, ale sam jestem dobrej myśli i wszystkim życzę, by udało się Wam złapać na fali trendu galopującego!

A jakie według Was trendy w 2021 roku będą królowały w marketingu? Podzielcie się nimi na naszej stronie na Facebooku.

 

Udostępnij

FacebookTwitterPinterest
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments