fbpx
baner influencer marketing

Autentyczność na wagę złota w influencer marketingu

Przy wyborze odpowiedniego twórcy internetowego do kampanii często pada słowo “autentyczny”. To właśnie taka powinna być osoba, którą zapraszamy do współpracy, do wyrażenia opinii o naszym produkcie bądź usłudze. Co jednak oznacza bycie autentycznym influencerem? Kilka ważnych wyznaczników poznasz w tym artykule.

Jaki influencer jest autentyczny? Zaczynamy!

Influencer już kiedyś wspominał o Twojej marce

Warto wejść we współpracę z twórcą, który już kiedyś mówił o naszym produkcie. Skąd będziemy o tym wiedzieć, jeśli nie jesteśmy zapalonymi obserwatorami blogosfery? Zresztą, nie da się przecież znać tak ogromnej ilości contentu, jaki dziennie pojawia się w mediach społecznościowych.  

Spokojnie, jest masa narzędzi do monitoringu sieci (m.in. Sentione, Newspoint, Brand24). Na podstawie wzmianek dowiemy się, w jaki sposób dany twórca wypowiadał się w sieci o naszej marce. Takie kolaboracje są cenniejsze, bo influencer może stać się ambasadorem marki, a to bardziej efektywny model współpracy niż jednorazowa kampania.

Influencer mówi o produktach związanych z Twoją branżą

Najłatwiej można to wytłumaczyć na podstawie branży fitness, a fitinfluencerów jest naprawdę wielu. Marki mają z czego wybierać, ale uczulam: róbmy to z rozwagą! Nie każda osoba używająca odżywek białkowych w ciekawy sposób pokaże te Twojej marki, dlatego warto przed nawiązaniem ewentualnego kontaktu zrobić porządny research, obserwować potencjalnego twórcę.

By być autentycznym influencerem, warto wyspecjalizować się w danej sferze. Nie można być przecież specjalistą od wszystkiego. To prawda, że dużą popularnością cieszą się influencerzy lajfstajlowi, do których zwraca się szereg firm z różnego rodzaju branż, ale to właśnie ci wyspecjalizowani będą najbardziej wiarygodni w oczach odbiorców, którzy podzielają z nimi te same wartości i zainteresowania.

Twój produkt rozwiąże problem blogera 

Skąd będziemy o tym problemie wiedzieć? Znowu: pomoże nam monitoring sieci. Z tym, że zamiast filtrowania po nazwie naszej marki, zbadajmy frazę, której dotyczy nasza działalność. Oferujesz szampon, który przeciwdziała wypadaniu włosów? Znajdź blogerów, którzy mają taki problem. Blogerka zapuszcza włosy, a Twój produkt może w tym pomóc? Działaj! Masz catering dietetyczny? Poszukaj takiego, który chce przejść „na pudełka”.

Nie sposób zaprzeczyć, że gdy dana rzecz spełni oczekiwania, jakie w niej pokładaliśmy, sprawi, że pozbędziemy się problemu, który od dawna spędzał nam sen z powiek, będziemy chętnie i z przekonaniem go polecać. Tutaj nie ma mowy o fałszywej rekomendacji czegoś swoim obserwatorom przez influencera i właśnie o takie kampanie chodzi! Autentyczność jest w cenie i to ona może sprzedawać Twoje produkty. 

Wpis na blogu:

https://www.aniamaluje.com/2018/01/dermedic-capilarte-kuracja-po-ktorej.html

Pozwól, by bloger zareklamował Cię „po swojemu”

Nie chodzi o pozwolenie na „totalną samowolkę”. Przygotowany przez twórcę materiał powinien być przez Ciebie uprzednio zaakceptowany, by uniknąć ewentualnych błędów, jak choćby w nazwie oferowanego produktu, niezgodności z misją firmy, jej wartościami itp. Jednak, gdy influencer sam wybierze formę i treść prezentacji, będzie to autentyczne, a co za tym idzie – lepiej odebrane przez jego społeczność.

Aktualnie już nikogo nie dziwi, że ulubiony twórca działa z markami. Dlatego, gdy robi to w sposób zgodny z nim samym, kampania ma szansę na sukces. 

Influencer angażuje się w akcje społeczne, charytatywne, jest zwolennikiem ekologii

W dobie zero waste i wzmożonej troski o naturę, lubimy gdy marki także zwracają uwagę na ten problem. Influencer chętnie wejdzie we współpracę z marką, która wspiera środowisko: tworzy kosmetyki w szklanych opakowaniach, nie produkuje zbędnej ilości plastiku przy wysyłkach. Dobrze odbierane są też działania marek w ruchu body positivity. Przykładami może być kampania Rimmel o byciu sobą z influencerkami z całego świata, w tym z polską beauty influencerką Red Lipstick Monster. 

Ostatnie wydarzenia pokazały również, jak ogromną moc mają influencerzy, jeśli chodzi o zasięg, jakim dysponują. Mają szansę dotrzeć do tysięcy, a nawet milionów osób. Na wymienienie zasługuje ostatnia Brzydka 16, czyli challenge Krzysztofa Gonciarza w odpowiedzi na drugą edycję #hot16challenge realizowaną przez raperów, gdzie cel jest szczytny – zbierane są pieniądze dla polskich szpitali na walkę z koronawirusem. 

Połączenie rozrywki, tworzenia treści we własnym stylu, w zgodzie ze swoimi wartościami, z pomocą innym i zachęcaniem do tej pomocy swoją społeczność to najlepszy kierunek, w którym w obecnym czasie spogląda influencer marketing.

 

Udostępnij

FacebookTwitterPinterest